niedziela, 6 grudnia 2015

Polska kultura ludowa czyli wielkie ŁAŁ!

Na hasło “książka poświęcona polskiemu folklorowi” pewnie większość z was ziewnęłaby dyskretnie. Jeśli jednak weźmiecie do ręki książkę Marianny Oklejak, zatrzymacie się w półziewnięciu, które - gwarantuję - płynnie przejdzie w wielkie ŁAŁ. 



Już na pierwszej stronie konik-wycinanka. I od razu przypominają się papierowe wycinanki, które robiliśmy z babcią. Potem mapa Polski z zaznaczonymi regionami. I kolejne ŁAŁ, bo każdy słyszał o strojach krakowskich czy łowickich, ale żeby własną kulturę ludową miało słynące z płytek ceramicznych Opoczno? Albo Kołbiel? Gdzie to w ogóle jest?

Marianna Oklejak zaprasza do świata, którym fascynuje się - jak pisze we wstępie - już od kilkunastu lat i ciągle jest nim zadziwiona. Dajcie się i wy zadziwić różnorodności ludowych sprzętów, urodzie strojów, bogactwie wzorów i kolorów motywów hafciarskich.

Na ilustracjach kapitalne połączenie współczesności z tradycją: np. lekarz robi USG mamie oczekującej dziecka, a jako komentarz występuje dawna przyśpiewka: “Doktór przyszedł w kożuszynie, pomacał ją po brzuszynie, Kacper będzie, mamusiu”. A na wieszaku przy oknie wisi, a jakże, kożuch. Książka-cudeńko. Do czytania i oglądania z całą rodziną.

Marianna Oklejak, Cuda wianki, Egmont 2015

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz