poniedziałek, 18 marca 2013

Ekonomia dla dzieci

Kiepsko znam się na ekonomii. Podejrzewam, że tak samo znali się ci, którzy uwierzyli w obietnice Amber Gold. Może najwyższy czas doedukować się w tej materii?

Od dawna wiadomo, że czego się Jaś nie nauczy..., zatem jeśli chcecie, by Wasze dzieci orientowały się w świecie pieniądza, zacznijcie od początku. Praktyczny wymiar ma świnka-skarbonka, w którą można wyposażyć już trzy-czterolatka, starsze dzieci warto edukować również teoretycznie. Jeśli szukacie czegoś dla dziecka, które ma ok. 10 lat, warto sięgnąć po „Rozmowy z użyciem głowy” Anny Garbolińskiej.

Sympatyczne opowiadania o kilkuletniej Lili, jej rodzinie i przyjaciołach wyjaśniają różne pojęcia z zakresu gospodarki, ekonomii i marketingu.

Jeśli nie bardzo potraficie objaśnić dziecku, co to jest inflacja i skąd się bierze dziura budżetowa, Anna Garbolińska zrobi to za Was w przyjemny, dowcipny sposób.

Anna Garbolińska, Rozmowy z użyciem głowy, Novae Res 2012.

1 komentarz:

  1. 4,5 roku studiowałam, ale nie powiem, żebym się znała;)

    OdpowiedzUsuń